Zwycięzcy Pucharu! Świętujemy ofertą 5+5. Sklep

Rolnicy z Kalifornii pozwalają, aby ich marihuana gniła na polach

Author
Autor Aleph One
3 stycznia 2022
W tym roku zbiory kwiatów wpędziłyby cię w większe straty niż pozostawienie ich na polu.
3 stycznia 2022
1 min read
Rolnicy z Kalifornii pozwalają, aby ich marihuana gniła na polach

Pięć lat po legalizacji marihuany w Kalifornii widać, że z rozwijającą się branżą coś jest nie tak. Istnieje wiele raportów, które wskazują, że wiele małych i dużych firm zajmujących się uprawą konopi w tym stanie zdecydowało się pozwolić, by ich rośliny zgniły.

Raporty rynkowe za trzeci kwartał szacują całkowitą suchą masę kwiatów gotowych do zbioru w Kalifornii na około 1 milion funtów. Jednak znaczna część tych kwiatów nigdy nie trafiła na rynek.

Kiedy zbiory przynoszą straty

Przez dekady marihuana była najpopularniejszym nielegalnym narkotykiem na świecie, a dla nielegalnych plantatorów oznaczała zawsze "pieniądze rosnące na drzewach". Trudno było sobie wyobrazić sytuację, w której nie można było znaleźć kupca na swoje plony. Jednak nadpodaż w Kalifornii spowodowała gwałtowny spadek cen hurtowych.

W tym roku za funt marihuany można było otrzymać od 300 do 500 dolarów. Po doliczeniu kosztów pracy i podatków może się okazać, że mniej stracisz, zostawiając rośliny na polu, niż zatrudniając armię trymmerów i próbując sprzedać plony.


Zbliżenie spleśniałego kwiatu konopi

W tym roku kalifornijskie farmy są pełne zepsutych kwiatów jak ten.

Winny jest „podatek od uprawy”

Wyjątkowe w przypadku legalnej marihuany w Kalifornii w porównaniu do tradycyjnych upraw jest to, że za każdy wyhodowany funt musisz zapłacić ponad 150 dolarów. I nie ma znaczenia, czy cokolwiek z tego sprzedasz.

A nawet jeśli tak, bardzo niskie ceny hurtowe sprawiają, że tracisz pieniądze na każdym sprzedanym funcie. Taka sytuacja wyraźnie pokazuje, że kalifornijska branża marihuany jest jeszcze daleka od dojrzałości i nadal boryka się z problemami wieku dziecięcego.

 



Komentarze

Nowy komentarz
Brak komentarzy


Select a track
0:00 0:00